Dlaczego warto wybrać nasze kursy online na żywo?

Przygotowanie do egzaminu ósmoklasisty bywa dla wielu uczniów dużym wyzwaniem. Intensywne powtórki, stres związany z nauką i konieczność opanowania obszernego materiału sprawiają, że warto szukać skutecznych form nauki. Kurs online na żywo to nowoczesne rozwiązanie, które pozwala w pełni wykorzystać czas przed egzaminem i uczyć się efektywnie. Sprawdza się też niezależnie od miejsca zamieszkania. Jakie są jego najważniejsze zalety?

1. Indywidualne podejście i stały kontakt z nauczycielem

Podczas naszych kursów online na żywo Kursanci mają możliwość bezpośredniego kontaktu z nauczycielem-egzaminatorem. Mają możliwość zadawania pytań i rozwiązywania problemów w czasie rzeczywistym. To ogromna przewaga nad nagranymi lekcjami, które nie dają możliwości interakcji. Nauczyciel dostosowuje tempo pracy do grupy, wyjaśnia trudne zagadnienia na bieżąco i dba o to, by każdy uczestnik czuł się pewnie przed egzaminem. Dzięki temu uczniowie nie tylko szybciej przyswajają wiedzę, ale także budują pewność siebie.

2. Wygoda i oszczędność czasu

Zajęcia online pozwalają uczyć się z domu – wystarczy komputer oraz dostęp do internetu. Nie trzeba tracić czasu na dojazdy ani dostosowywać planu dnia do zajęć stacjonarnych. To szczególnie ważne dla uczniów mieszkających w mniejszych miejscowościach, gdzie dostęp do korepetycji bywa ograniczony. Dzięki naszym kursom online każdy może korzystać z pomocy doświadczonego nauczyciela-egzaminatora, bez względu na lokalizację.

3. Skuteczna nauka dzięki interaktywnym narzędziom

Nasze nowoczesne kursy online na żywo wykorzystują interaktywne materiały, quizy, wirtualne tablice i zadania w czasie rzeczywistym. Taka forma nauki jest atrakcyjna dla uczniów, którzy są przyzwyczajeni do technologii. Interaktywność sprawia, że uczniowie chętniej uczestniczą w zajęciach i szybciej zapamiętują materiał. Regularne powtórki pozwalają utrwalać wiedzę i wracać do trudniejszych zagadnień w dowolnym momencie.

4. Skupienie na wymaganiach egzaminacyjnych

Program kursu jest tak skonstruowany, aby w pełni odpowiadał wymaganiom egzaminu ósmoklasisty. Każda lekcja jest ukierunkowana na ćwiczenie umiejętności, które są kluczowe podczas testu – od rozwiązywania zadań otwartych i zamkniętych, po analizę tekstów, gramatykę, pisanie wypracowań czy strategie pracy z całym arkuszem. Uczniowie regularnie rozwiązują próbne testy, co pozwala im przyzwyczaić się do formatu egzaminu i zmniejszyć stres w dniu prawdziwego sprawdzianu.

Podsumowanie

Nasze kursy online na żywo to nowoczesna i skuteczna forma przygotowania do egzaminu ósmoklasisty, która łączy wygodę, interaktywność i indywidualne podejście. Uczniowie zyskują stały kontakt z nauczycielem. Mogą uczyć się z dowolnego miejsca, korzystają z nowoczesnych narzędzi edukacyjnych oraz otrzymują solidne przygotowanie do wymagań egzaminacyjnych. To rozwiązanie, które nie tylko oszczędza czas, ale też zwiększa szanse na osiągnięcie wysokiego wyniku, otwierając drogę do wymarzonej szkoły średniej.

Wybierz NASZ KURS Z JĘZYKA POLSKIEGO

Siła powtarzania

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego niektóre informacje zostają z nami na dłużej, podczas gdy inne znikają w mgnieniu oka? Odpowiedzią mogą być stosowane techniki powtarzania, które odgrywają kluczową rolę w procesie przenoszenia wiadomości z pamięci krótkotrwałej do długotrwałej.

Powtarzanie i jego wpływ na pamięć

Badania pokazują, że regularne powtarzanie materiału znacznie zwiększa szanse na jego długotrwałe zapamiętanie. Według badań opublikowanych w czasopiśmie Psychological Science, powtarzanie informacji w określonych odstępach czasu – znane jako powtarzanie rozłożone w czasie – jest znacznie bardziej efektywne niż intensywne uczenie się całego materiału naraz.

Mechanizm przenoszenia informacji


Pamięć krótkotrwała, jak sama nazwa wskazuje, przechowuje informacje przez krótki czas, zazwyczaj do 20 sekund. Aby informacje trafiły do pamięci długotrwałej, człowiek musi je utrwalić w procesie konsolidacji pamięci. Powtarzanie odgrywa w tym procesie kluczową rolę.

Dowody naukowe

Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda wskazują, że powtarzanie nie tylko wzmacnia połączenia neuronowe, ale także zwiększa objętość istoty białej w mózgu. est kluczowe dla skutecznego przesyłania informacji. Inne badania, opublikowane w Journal of Cognitive Neuroscience, wykazały, że regularne powtarzanie aktywuje hipokamp – obszar mózgu odpowiedzialny za konsolidację pamięci.

Praktyczne zastosowanie

Aby skutecznie wykorzystać siłę powtarzania, warto wprowadzić do swojej rutyny naukowej techniki takie jak metoda powtórek interwałowych. Polega ona na powtarzaniu materiału w coraz większych odstępach czasu, co maksymalizuje efektywność zapamiętywania.

Podsumowanie

Powtarzanie to nie tylko mechaniczna czynność, ale przede wszystkim skuteczna strategia edukacyjna, wspierana przez liczne badania naukowe. Dzięki niej możemy nie tylko zwiększyć efektywność nauki, ale także lepiej zrozumieć i zapamiętać informacje na dłużej. Wykorzystanie tej techniki w codziennym życiu może znacząco poprawić nasze zdolności poznawcze i ułatwić przyswajanie nowych umiejętności.

Zapisz dziecko na kurs przygotowujący do egzaminu ósmoklasisty z języka polskiego

Program naprawczy polskiej szkoły

Podczas warsztatów dla trenerów myślenia krytycznego usłyszałem zdanie, które mnie nie opuszcza: Bez relacji nie ma edukacji. Niby oczywista oczywistość, żeby posłużyć się cytatem z klasyka, a jednak miałem takie podskórne wrażenie, że w polskiej szkole trzeba wprowadzić program naprawczy w obszarze relacji.

Ile miejsca na relacje?

Program naprawczy, to coś, co wisi nad każdą polską szkołą, która w excelowy sposób nie spełni wymagań egzaminacyjnych i jej wyniki według urzędników kuratoriów będą niezadawalające. Przejrzałem kilka, a może kilkanaście takich programów naprawczych, dostępnych w internecie. Chciałem sprawdzić, ile miejsca w tych dokumentach zajmują relacje. Jak autorzy zaplanowali dbanie o dobrą atmosferę w szkole? O to, żeby uczniowie, ale też nauczyciele, czuli się w niej dobrze?

Zanim jednak napiszę o obecności relacji w programach naprawczych szkół, przytoczę badania. W 2015 roku Instytut Badań Edukacyjnych przeprowadził badanie Szkoła oczami uczniów: relacje z nauczycielami i kolegami oraz przemoc szkolna[1]. Całość badań jest bardzo interesująca i zachęcam do przeczytania całego dokumentu. Chcę jednak zacytować trzy zdania z podsumowania:

Uczniowie potrzebują przyjaznych, opartych na wzajemnym zaufaniu relacji z nauczycielami. W wypowiedziach młodzieży regularnie pojawiał się wątek potrzeby rozmowy, możliwości opowiedzenia nauczycielom nie tylko o problemach szkolnych, ale także domowych, przedyskutowania problemów związanych z relacjami rówieśniczymi. Problemem dla badanych jest jednak zastępowanie przez nauczycieli rozmów monologami, podczas których informują uczniów, jakie popełniają błędy oraz jak powinni się zachowywać

            Warto o tych zdaniach pamiętać, ponieważ mówią one bardzo dużo o potrzebie uczniów. Dla nich szkoła to nie tylko miejsce, w którym zdobywają wiedzę i umiejętności. Jest to też miejsce budowania relacji. Trudno jednak o budowanie, kiedy dorośli w tej szkole stawiają się w pozycji nadzorcy sprawdzającego, czy uczeń opanował podstawę programową jednocześnie dobrze się zachowując. 

            Taką mniej więcej postawę można wyczytać z programów naprawczych różnych szkół. Bardzo dużo miejsca zajmuje w nich kontrolowanie, zachęcanie i sprawdzanie, a śladowo występuje budowanie relacji. Jedyne przykłady na które się natknąłem, dotyczyły koleżeńskiej pomocy w uczeniu się. Do czego, rzecz jasna, namawiać mają nauczyciele. Poza tym nie ma mowy o relacjach i budowaniu wzajemnego zaufania oraz współpracy. Nikt tego przecież nie wymaga. Nie ma kuratoryjnych i ministerialnych wytycznych, współczynników, po co więc sobie zawracać głowę czymś niemierzalnym?

Sukces?

            Nie ma edukacji bez relacji. Zbudowanie szkoły na relacjach i na wzajemnym słuchaniu się, to fundament bez którego wszelkie naprawy będą tylko i wyłącznie prowizorką. Może faktycznie przyniosą efekty i może faktycznie po roku sprawdzania, zachęcania i kontrolowania szkoła odniesie sukces. Ale czy będzie to sukces tak samo rozumiany przez wszystkich członków społeczności szkolnej?

Relacje

            Badania PISA pokazują, że niskie jest poczucie przynależności polskich uczniów do szkół oraz że polscy nastolatkowie nie czują się w szkole szczęśliwi. Najbardziej jednak smutny jest fakt, że w kolejnych latach nic się nie zmienia, a jeżeli już to tylko na gorsze[2].

Badanie PISA
Jak uczniowie czują się w szkole?

Program naprawczy: relacje

Jeżeli więc mamy mówić o jakimś efektywnym programie naprawczym dla polskiej szkoły, powinien być to program ratujący relacje. Ratować, a nie naprawiać trzeba relacje zarówno te pomiędzy nauczycielami a uczniami, jak i pomiędzy samymi uczniami. W szerszej zaś perspektywie relacje pomiędzy całą społecznością szkolną, a więc uczniami, nauczycielami i rodzicami. 

            Nie jest to jednak zadanie, które da się wpisać w ministerialny plan polityki oświatowej. Można go jednak wpisać w misję szkoły i potem tej misji się trzymać.


[1] http://www.npdncogito.pl/images/Publikacje/ibe-analizy-07-2015-raport-szkola-oczami-uczniow.pdf (dostęp 28.07.2020 r.)

[2] https://pisa.ibe.edu.pl/wp-content/uploads/2020/03/PISA_2018_wyniki_raport.pdf (dostęp 28.07.2020 r.)

Wykorzystanie analizy SWOT w procesie uczenia się

Przed przystąpieniem do gruntownej zmiany stylu uczenia się, warto żebyś dokonał analizy sytuacji, w której się znajdujesz. Taka autorefleksja pomoże ci wejrzeć głębiej w siebie i dokonać dobrego wyboru kierunku oraz sposobu uczenia się. Możesz skorzystać z analizy SWOT.


SWOT

            Do przeprowadzenia diagnozy proponuję analizę metodą SWOT. Jej nazwa to akronim składający się z pierwszych liter czterech angielskich słów:

  • Strengths – mocne strony
  • Weaknesses – słabe strony
  • Opportunites – szanse
  • Threats – zagrożenia.

Twoim zadaniem będzie analiza własnych mocnych i słabych stron oraz szans i zagrożeń dla zmiany w sposobie uczenia się. Dwie pierwsze składowe analizy (mocne i słabe strony) dotyczą ciebie i twoich możliwości. Są to składowe wewnętrzne. Kolejne dwie (szanse i zagrożenia) odnoszą się do twojego środowiska i otoczenia. I są to składowe zewnętrzne.

Mocne strony

Zastanów się przez chwilę, co jest twoją mocno stroną w kontekście uczenia się. Co jest twoim atutem i co mógłbyś wykorzystać w procesie uczenia się.

Przykłady takich mocny stron, to na przykład:

– chęć uczenia się nowych rzeczy,

– umiejętność dłuższego skupienia się,

– szybkie czytanie.

Słabe strony

Drugim krokiem analizy, jest wyartykułowanie tego, co jest twoją słabą stroną. Co takiego uważasz za wewnętrzną przeszkodę w uczeniu się.

Takich przeszkód może być wiele, na przykład:

– lubię długo spać,

– bałaganiarstwo,

– zbyt dużo czasu w social mediach.

Szanse

Trzeci krok polega na rozejrzeniu się wokół i dostrzeżeniu tego, co stanowi dla ciebie szansę.  Co możesz osiągnąć zmieniając swoje podejście do uczenia się.

            Przykładowe szanse:

            – pomoc rodzeństwa i rodziców,

            – udział w kursie efektywnego uczenia się,

            – startowanie w konkursach.

            Zagrożenia

            Ostatnim krokiem są zagrożenia , które mogą uniemożliwić ci osiągnięcie celu.

            Takimi zagrożeniami mogą być na przykład:

            – trudności finansowe, które nie pozwolą na dalszą naukę w lepszej szkole,

            – ryzyko zerwania znajomości ze znajomymi,

            – „łatka” słabego ucznia.

Kiedy już dokonałeś analizy i wiesz, jakie są twoje mocne strony, a jakie słabe, co jest szansą dla twojego rozwoju, a co zagrożeniem, musisz zdecydować, co z tą wiedzą zrobić.

Dwie strategie

Istnieją dwie strategie działania z danymi otrzymanymi podczas analizy SWOT.

 W pierwszej z nich chodzi o to, żeby redukować zagrożenia i wykorzystywać szanse. Jeżeli więc ryzykiem są trudności finansowe, zastanów się, w jaki sposób możesz im zaradzić. Czy masz wiedzę z jakiegoś przedmiotu i mógłbyś dawać korepetycje młodszym uczniom? Być może masz możliwość, aby zatrudnić do roznoszenia ulotek? A może redukcją takiego zagrożenia jest  wykorzystania szansy, jaką jest rodzina, która mogłaby wspomóc finansowo twoje plany edukacyjne?

Druga strategia polega na eliminowaniu słabych stron i wzmacnianiu silnych. Szkoda, żebyś tracił siły na to, co jest twoją słabością. Skup się na swoich mocnych stronach. Jeżeli więc szybko czytasz, rozwijaj tę umiejętność, bo dzięki niej będziesz uczył się szybciej.

Natomiast eliminuj to, co jest twoją słabą stroną. Najważniejsze, że nazwałeś swoje ograniczenia. Jeżeli zechcesz zredukować swoją obecność w social mediach, to znajdziesz na to sposób, np. przez odinstalowanie aplikacji w telefonie lub wyznaczenie sobie ram czasowych na przeglądanie treści.

Dzięki analizie SWOT nazwiesz to, co być może wiesz o sobie. Dlatego, ważne jest to, co z tą wiedzą zrobisz. Jeżeli potraktujesz ją jako pierwszy krok do zmiany nawyków uczenia się, to staniesz na drodze zmiany i sukcesu.

Zasady dobrego pisania według Stephena Kinga

Aby dobrze pisać, trzeba pisać. Nie ma innej możliwości. Nie można usiąść przed kartką czystego papieru lub przed edytorem tekstu i napisać za pierwszym razem świetne opowiadanie, esej, felieton, rozprawkę, czy charakterystykę bohatera.W swojej książce Jak pisać. Poradnik rzemieślnika Stephen King, autor poczytnych horrorów, podpowiada osobom zaczynającym swoją przygodę z pisaniem, w jaki sposób robić to dobrze. I myślę, że jeżeli ty jesteś uczniem lub studentem i chcesz po prosu napisać dobrze swoje wypracowanie z języka polskiego, pracę zaliczeniową, a w końcu pracę licencyjną lub magisterską, możesz wiele skorzystać z rad autora „Carry”.

ILOŚĆ

Podstawowa zasada brzmi – dużo pisz i jeszcze więcej czytaj. To jest ta sama reguła, od której zacząłem ten artykuł. Nie ma innej możliwości nauczenia się pisania, jak poprzez pisanie i czytanie tekstów innych autorów.Kiedy czytasz, to tak jakbyś podpatrywał warsztat pracy gigantów. Z czasem będziesz umiał odróżniać dobre teksty od tych słabych. Jeszcze później będziesz mógł wyrazić swoją opinię o tym co czytasz i udowodnić swoje zdanie dobrymi argumentami. Na końcu będziesz potrafił porzucić książkę po kilku przeczytanych stronach, albo wsiąknąć w jej fabułę na długie noce. Teraz jednak, kiedy być może wiele nie czytasz, trudno ci powiedzieć, co jest dobre, a co złe.Pisz dużo. Nie zrażaj się błędami, niekonsekwencjami. Po prostu pisz, pisz, pisz. Trzeba przelać wiele cyfrowego tuszu, żeby zaczęło coś dobrego wychodzić z tego co piszesz. Jednak kiedy pomyślisz sobie, że skoro przeczytałeś poradnik „Jak napisać rozprawkę?”, to jesteś ją w stanie dobrze napisać – jesteś w błędzie. Napiszesz kilka, kilkanaście rozprawek, zanim będą one świetne. I to od ciebie zależy, czy chcesz iść tą drogą, czy napisać byle jaką rozprawkę, byle jaki esej, aby dostać tylko ocenę dopuszczającą.

SŁOWNICTWO I GRAMATYKA

Zasób słów, którym się posługujesz zależy od tego, czy czytasz, co czytasz, być może też od tego jakie filmy i seriale oglądasz, z kim przebywasz. Im więcej będziesz znał słów, tym więcej będziesz mógł opisać i tym lepiej oddać to, o czym chcesz opowiedzieć.O ile więc ilość słów, którymi się możesz posłużyć jest ważna, o tyle jeszcze ważniejsze jest umiejętne posługiwanie się nimi. Wbrew pozorom nie warto nadużywać słów wyszukanych, rzadko używanych, specyficznych dla jakiegoś zawodu, które nie będą zrozumiałe dla czytelnika. Pisz prostymi słowami i tylko tymi, które są potrzebne.I nie, to nie jest paradoks. Mały zasób słów prowadzi do napisania ubogiego w treść tekstu. Duży zasób słów pozwala wybierać słowa właściwe spośród kilku możliwości.Szanuj więc słowa i korzystaj z nich jak najbardziej oszczędnie. Wtedy twoją pracę pisemną będzie czytało się przyjemnie.Zastanów się też dwa razy, czy musisz używać strony biernej. Jeżeli nie, zrezygnuj z niej i za każdym razem, kiedy zobaczysz w swoim tekście zdanie w stronie biernej, zrób wszystko, żeby przekształcić je w zdanie w stronie czynnej.

STYL

Uczniowie często pytają mnie o to, ile akapitów musi mieć wypracowanie. Można odpowiedzieć, że trzy: wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Prawda jest jednak inna. Ilość akapitów zależy od dynamiki akcji. Jeżeli chcesz, żeby twoją pracę dobrze się czytało, nie stosuj długich akapitów. Czytelnik nudzi się, kiedy nie może znaleźć przestrzeni na odpoczynek. Akapit daje mu taką przestrzeń.            Podobna zasada dotyczy też zdań. Ono nie powinno być zbyt rozbudowane, a tym bardziej już wielokrotnie złożone. Zdarzają się sytuacje, kiedy to jest konieczne, ale unikaj ich za wszelką cenę. Buduj zdania krótkie. One tworzą dynamikę. Przykuwają uwagę. I każą sięgnąć po następne zdanie. Tak jak teraz. Prawda?

WERSJE

Pisz swoje teksty w dwóch wersjach. Pierwszą pisz za zamkniętymi drzwiami. Oznacza to, żebyś nie konsultował jej z nikim, nie szukał porad, podpowiedzi i szybkich recenzji. Pisz, tak jak cię ręka po klawiaturze prowadzi. Niech to będzie twój tekst od początku do końca.Kiedy już napiszesz pierwszą wersję, daj sobie odpocząć. Odetchnij jakiś czas, odłącz się myślami od tego, co napisałeś. Nabierz dystansu. I dopiero wtedy daj swoje dzieło komuś do przeczytania.Ważne, żebyś miał do tej osoby zaufanie i żebyś wiedział, że w informacji zwrotnej nie dostaniesz tylko i wyłącznie pochlebstw. Tak samo musisz mieć pewność, że nie zostaniesz tylko i wyłącznie skrytykowany.Druga wersja powstaje bowiem przy drzwiach otwartych, przez które słychać uwagi do tego co napisałeś. Możesz być za nie wdzięczny, ale możesz też nie zgadzać się z nimi. Mimo wszystko – słuchaj każdego głosu. To te głosy pozwolą ci wysłać twój tekst w świat.

***

Cztery powyższe zasady nie są skomplikowane. I dość łatwo wprowadzić je w życie. Potrzeba do tego jednak trochę samozaparcia, trochę dyscypliny i odrobinę odwagi zmierzenia się z konstruktywną krytyką.Powodzenia!

(Krótka) instrukcja obsługi nastolatka

Kiedy dziecko przychodzi do szkoły, jest wpatrzone w swoją panią lub pana. Wszystko co usłyszy w szkole jest brane za pewnik, a pan/pani to autorytety większe od samych rodziców. Ta sytuacja zmienia się jednak. A zmienia się diametralnie wtedy, kiedy dziecko zaczyna być nastolatkiem. Nastolatkowie, jak niektórzy żartem mówią, to inny gatunek człowieka. I w pewien sposób można się z tym zgodzić. W tym sensie, że ich mózgi są trochę inne niż mózgi osób dorosłych. Jedne ich części są wykształcone, inne dopiero zaczynaja się kształtować. Wszystko to powoduje, że zachowania i sposób bycia nastolatków różni się znacząco od tego, co ludzie dorośli chcieliby obserwować na co dzień w domu i szkole.Przeczytaj o pięciu zachowaniach adolescentów, a zaczniesz patrzeć na swojego ucznia lub swoje dziecko w inny sposób.

Nastolatkowie zasypiają dwie – trzy godziny później. Możesz więc ich wysyłać spać o godzinie 22.00, jednak załóż równocześnie, że raczej nie zasną.  Ich poziom melatoniny wzrasta później niż osób dorosłych, więc gdy ty już padasz po całym dniu i marzysz o przyłożeniu głowy do poduszki, im wciąż nie chce się spać. Oni też nie funkcjonują należycie o 8 rano, kiedy zaczynają się lekcje. Nastolatek o ósmej nie nadaje się do tego, żeby pełnymi garściami czerpać z nauki fizyki, matematyki, czy historii. Jeżeli już, to powinien mieć wychowanie fizyczne, które mogłoby go do tego pobudzić. 
Nastolatkowie lubią ryzykować i chwała im za to. Ewolucyjnie jest to zachowanie niezwykle korzystne, bo prowadzi nasz gatunek do negowania zastanego porządku świata i próby wymyślenia go na nowo. Dorośli mają już swoje utarte schematy, swoje koleiny, którymi podążają. Nastolatkowie jeszcze nie wiedzą, czego chcą i w którą stronę iść, próbują więc różnych rzeczy, wiele czasami ryzykując. Czasami też w związku z tym coś tracą, czegoś się uczą, ale są to ich własne doświadczenia. Pozwólmy im więc na ryzyko i na ponoszenie związanych z nim konsekwencji. Oczywiście w bezpiecznych dla ich zdrowia i życia granicach. 
Nastolatków motywują nagrody, a nie kary. Oceny niedostateczne mają wzmocnić motywację? Negatywne uwagi mają wzmocnić pewność siebie i przyczynić się do zmiany zachowania? Nic bardziej mylnego. Tylko wzmacniając pozytywnie i pokazując to, co zostało dobrze przez nastolatka zrobione, budujemy w nim pewność siebie i motywację do podejmowania wyzwań. Dawajmy nastolatkowi informacją zwrotną, doceniajmy jego starania i łapmy go na sukcesach, a nie na porażkach. Tylko wtedy sprawimy, że będzie chciał wychodzić poza schemat.
Nastolatkowie są emocjonalni, a nie racjonalni. W ciagu kliku minut mogą przejść od rozpaczy, to euforycznej radości. W jednej chwili mogą płakać i rozpaczać, by za chwilę śmiać się i uważać, że są najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Ich, mówiąc bardzo obrazowo, część mózgu odpowiedzialna za racjonalne rozumienie sytuacji jest jeszcze w powijakach i trzeba brać na to poprawkę. Warto o tym pamiętać, kiedy usłyszysz od nastolatka „jesteś najgorszym ojcem/nauczycielem/matką na świecie”. To nic nie znaczy. Kiedy to usłyszysz, pij dalej spokojnie herbatę. 
Nastolatkowie nie rozpoznają emocji. A w zasadzie to mają kłopot z określeniem, kto co czuje. Empatia nie jest ich mocną stroną. Kiedy więc ty się wściekasz, oni nie wiedzą, co ci jest.  Kiedy jesteś szczęśliwa, mijają cię bez słowa. Przyjmij do wiadomości, że nastolatek nie do końca rozpoznaje się w tym, co inni mogą czuć. Nie zmienia to jednak faktu, że warto młodych ludzi uczyć odczytywania emocji innych ludzi. 
Jest jeszcze jednak cecha nastolatków, o której warto wiedzieć. Kłamią na potęgę i nie zdają sobie sprawy z tego, jak ich kłamstwa są naiwne. Ile razy słyszałaś/eś, że nic nie było zadane, mimo tego, że w dzienniku elektronicznym jest o tym informacja? Ile razu zdarzyło ci się usłyszeć, że to nie nastolatek np.  „zbił filiżankę”, kiedy to tylko on był w domu? Przykłady można by mnożyć, a każdy rodzić i nauczyciel ma pewnie kilka swoich. Kiedy następnym razem będziesz miał/a do czynienia z nastoletnim zachowaniem, które „nie mieści ci się w głowie”, sprawdź, czy jest ono na powyższej liście. Jeżeli będzie, weź głęboki oddech i pomyśl sobie, ze tak właśnie musi być. 

Czytajmy „Neurokomiks”

Wszystko, co posiada przedrostek „neuro” jest współcześnie bardzo modne i nowoczesne. Neuronauki, neurodydaktyka, neuroprogramowanie… (chociaż to jest akurat mocno dyskusyjne). Pojawił się teraz także, wydany przez Wydawnictwo Marginesy „Neurokomiks” Matteo Farinella i Hany Ros. Komiks o neuronach i o wiedzy na temat mózgu. 

Można zapytać: a po co? Przecież książek traktujących o mózgu, neuronach, umyśle jest wystarczająco wiele na rynku, po co jeszcze komiks? Tym bardziej, że komiks w swojej formie z definicji musi spłycać temat i omawiać go w formie mocno pobieżnej.            Wydaje mi się jednak, że właśnie po to powstał „Neurokomiks”. Ma on przede wszystkim zachęcić do dalszego, głębszego poznawania ludzkiego mózgu i ludzkiej świadomości. Dzięki swojej formie może trafić do osób młodych, którym niekoniecznie chciałoby się przeczytać stustronnicowe opracowanie, natomiast chętnie przejrzą sobie komiks, który da się przeczytać w kilka godzin. I być może po jego lekturze sięgną po inne popularnonaukowe książki lub artykuły omawiające zasady działania mózgu i/lub umysłu.

            Czego jednak można dowiedzieć się z komiksu Farinello i Rosa? Czytelnik, który wraz z bohaterem uda się w podróż po ludzkim mózgu, dowie się o tym, jak jest on zbudowany i w jaki sposób funkcjonuje. Czym jest neuron? JAk działają neuroprzekaźniki? Dowie się również, kto badał mózg, jakich odkryć dokonał i jaki one miały wpływ na badania. Innymi słowy, czytelnik jest w stanie zainteresować się na tyle, żeby zechcieć pogłębić swoją wiedzę. A o to przecież chodzi.A kiedy „Neurokomiks” już spowoduje zainteresowanie nauką, można sięgnąć po wydany w tej samej serii komiks „Zmysły”. 

Zadzwoń i zapytaj o kursy.