Czytajmy „Neurokomiks”

Wszystko, co posiada przedrostek „neuro” jest współcześnie bardzo modne i nowoczesne. Neuronauki, neurodydaktyka, neuroprogramowanie… (chociaż to jest akurat mocno dyskusyjne). Pojawił się teraz także, wydany przez Wydawnictwo Marginesy „Neurokomiks” Matteo Farinella i Hany Ros. Komiks o neuronach i o wiedzy na temat mózgu. 

Można zapytać: a po co? Przecież książek traktujących o mózgu, neuronach, umyśle jest wystarczająco wiele na rynku, po co jeszcze komiks? Tym bardziej, że komiks w swojej formie z definicji musi spłycać temat i omawiać go w formie mocno pobieżnej.            Wydaje mi się jednak, że właśnie po to powstał „Neurokomiks”. Ma on przede wszystkim zachęcić do dalszego, głębszego poznawania ludzkiego mózgu i ludzkiej świadomości. Dzięki swojej formie może trafić do osób młodych, którym niekoniecznie chciałoby się przeczytać stustronnicowe opracowanie, natomiast chętnie przejrzą sobie komiks, który da się przeczytać w kilka godzin. I być może po jego lekturze sięgną po inne popularnonaukowe książki lub artykuły omawiające zasady działania mózgu i/lub umysłu.

            Czego jednak można dowiedzieć się z komiksu Farinello i Rosa? Czytelnik, który wraz z bohaterem uda się w podróż po ludzkim mózgu, dowie się o tym, jak jest on zbudowany i w jaki sposób funkcjonuje. Czym jest neuron? JAk działają neuroprzekaźniki? Dowie się również, kto badał mózg, jakich odkryć dokonał i jaki one miały wpływ na badania. Innymi słowy, czytelnik jest w stanie zainteresować się na tyle, żeby zechcieć pogłębić swoją wiedzę. A o to przecież chodzi.A kiedy „Neurokomiks” już spowoduje zainteresowanie nauką, można sięgnąć po wydany w tej samej serii komiks „Zmysły”. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zadzwoń i zapytaj o kursy.