(Krótka) instrukcja obsługi nastolatka

Kiedy dziecko przychodzi do szkoły, jest wpatrzone w swoją panią lub pana. Wszystko co usłyszy w szkole jest brane za pewnik, a pan/pani to autorytety większe od samych rodziców. Ta sytuacja zmienia się jednak. A zmienia się diametralnie wtedy, kiedy dziecko zaczyna być nastolatkiem. Nastolatkowie, jak niektórzy żartem mówią, to inny gatunek człowieka. I w pewien sposób można się z tym zgodzić. W tym sensie, że ich mózgi są trochę inne niż mózgi osób dorosłych. Jedne ich części są wykształcone, inne dopiero zaczynaja się kształtować. Wszystko to powoduje, że zachowania i sposób bycia nastolatków różni się znacząco od tego, co ludzie dorośli chcieliby obserwować na co dzień w domu i szkole.Przeczytaj o pięciu zachowaniach adolescentów, a zaczniesz patrzeć na swojego ucznia lub swoje dziecko w inny sposób.

Nastolatkowie zasypiają dwie – trzy godziny później. Możesz więc ich wysyłać spać o godzinie 22.00, jednak załóż równocześnie, że raczej nie zasną.  Ich poziom melatoniny wzrasta później niż osób dorosłych, więc gdy ty już padasz po całym dniu i marzysz o przyłożeniu głowy do poduszki, im wciąż nie chce się spać. Oni też nie funkcjonują należycie o 8 rano, kiedy zaczynają się lekcje. Nastolatek o ósmej nie nadaje się do tego, żeby pełnymi garściami czerpać z nauki fizyki, matematyki, czy historii. Jeżeli już, to powinien mieć wychowanie fizyczne, które mogłoby go do tego pobudzić. 
Nastolatkowie lubią ryzykować i chwała im za to. Ewolucyjnie jest to zachowanie niezwykle korzystne, bo prowadzi nasz gatunek do negowania zastanego porządku świata i próby wymyślenia go na nowo. Dorośli mają już swoje utarte schematy, swoje koleiny, którymi podążają. Nastolatkowie jeszcze nie wiedzą, czego chcą i w którą stronę iść, próbują więc różnych rzeczy, wiele czasami ryzykując. Czasami też w związku z tym coś tracą, czegoś się uczą, ale są to ich własne doświadczenia. Pozwólmy im więc na ryzyko i na ponoszenie związanych z nim konsekwencji. Oczywiście w bezpiecznych dla ich zdrowia i życia granicach. 
Nastolatków motywują nagrody, a nie kary. Oceny niedostateczne mają wzmocnić motywację? Negatywne uwagi mają wzmocnić pewność siebie i przyczynić się do zmiany zachowania? Nic bardziej mylnego. Tylko wzmacniając pozytywnie i pokazując to, co zostało dobrze przez nastolatka zrobione, budujemy w nim pewność siebie i motywację do podejmowania wyzwań. Dawajmy nastolatkowi informacją zwrotną, doceniajmy jego starania i łapmy go na sukcesach, a nie na porażkach. Tylko wtedy sprawimy, że będzie chciał wychodzić poza schemat.
Nastolatkowie są emocjonalni, a nie racjonalni. W ciagu kliku minut mogą przejść od rozpaczy, to euforycznej radości. W jednej chwili mogą płakać i rozpaczać, by za chwilę śmiać się i uważać, że są najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Ich, mówiąc bardzo obrazowo, część mózgu odpowiedzialna za racjonalne rozumienie sytuacji jest jeszcze w powijakach i trzeba brać na to poprawkę. Warto o tym pamiętać, kiedy usłyszysz od nastolatka „jesteś najgorszym ojcem/nauczycielem/matką na świecie”. To nic nie znaczy. Kiedy to usłyszysz, pij dalej spokojnie herbatę. 
Nastolatkowie nie rozpoznają emocji. A w zasadzie to mają kłopot z określeniem, kto co czuje. Empatia nie jest ich mocną stroną. Kiedy więc ty się wściekasz, oni nie wiedzą, co ci jest.  Kiedy jesteś szczęśliwa, mijają cię bez słowa. Przyjmij do wiadomości, że nastolatek nie do końca rozpoznaje się w tym, co inni mogą czuć. Nie zmienia to jednak faktu, że warto młodych ludzi uczyć odczytywania emocji innych ludzi. 
Jest jeszcze jednak cecha nastolatków, o której warto wiedzieć. Kłamią na potęgę i nie zdają sobie sprawy z tego, jak ich kłamstwa są naiwne. Ile razy słyszałaś/eś, że nic nie było zadane, mimo tego, że w dzienniku elektronicznym jest o tym informacja? Ile razu zdarzyło ci się usłyszeć, że to nie nastolatek np.  „zbił filiżankę”, kiedy to tylko on był w domu? Przykłady można by mnożyć, a każdy rodzić i nauczyciel ma pewnie kilka swoich. Kiedy następnym razem będziesz miał/a do czynienia z nastoletnim zachowaniem, które „nie mieści ci się w głowie”, sprawdź, czy jest ono na powyższej liście. Jeżeli będzie, weź głęboki oddech i pomyśl sobie, ze tak właśnie musi być. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zadzwoń i zapytaj o kursy.