Czy wykształcenie nauczycieli ma znaczenie?

Na jakość nauczania w szkole największy wpływ ma wykształcenie nauczycieli. Taka obiegowa opinia bardzo często funkcjonuje wśród rodziców i samych nauczycieli. Ale czy jest ona prawdziwa? Być może są inne czynniki, które mają znacznie większy wpływ na to, czy uczeń odniesie sukces edukacyjny.

W wydanej w 2015 roku książce Johna Hattiego Widoczne nauczanie dla nauczycieli autor pisze, że „wiedza przedmiotowa nauczycieli ma niewielki wpływ na jakość osiągnięć uczniów”. Takie postawienie sprawy zapewne zaskoczy wielu rodziców i samych nauczycieli, którzy mogą myśleć, że nauczyciel po prestiżowym uniwersytecie, jest dużo lepszy niż ten, który ukończył małą szkołę wyższą z końca jakiegokolwiek rankingu.

Otóż tak nie jest!

Wiedza przedmiotowa jest oczywiście ważna, bo trudno dobrze uczyć, kiedy nie ma się tej wiedzy na tyle, żeby nie popełniać podstawowych błędów merytorycznych. Przecenianie jej jest jednak niepotrzebne.

Czy pasja jest ważniejsza niż wykształcenie?

W szkole tak naprawdę nie chodzi o wiedzę, ale o to, żeby uczniowie polubili zdobywanie wiedzy. O to, żeby chcieli się uczyć i nie traktowali uczenia się, jako przykrego obowiązku.

Relacje

Dlatego tak ważne są w szkole relacje. To one według Hattiego znajdują się prawie na szczycie listy czynników, które mają wpływ na uczenie się uczniów w szkole. Uczniowie, owszem, będą się uczyć od nauczyciela, którego się boją. Będą nawet dostawać świetne oceny z tego przedmiotu. Tylko czy to wystarczy, żeby zaszczepić w nich pasję? Czy może raczej będą szczerze nienawidzić wiedzy związanej z przedmiotem takiego nauczyciela? To jest podstawowe pytanie o to, czy w szkole chodzi nam o to, żeby ucznia nauczyć, czy o to, żeby zaszczepić w nim miłość do jakiejkolwiek wiedzy.

Wiarygodność

Żeby jednak mogły zaistnieć pomagające w uczeniu się relacje między nauczycielem a uczniami, musi wystąpić coś jeszcze. Nauczyciel dla uczniów musi być wiarygodny.  Oznacza to, że nie tylko nie musi być perfekcjonistą w tym, co robi, ale nawet powinien być człowiekiem, który pokazuje swoje błędy i to, jak się na nich uczy. Bycie wiarygodnym, to bycie spójnym tym co się mówi, z tym, co się czyni. Polonista, żeby być wiarygodnym musi czytać i to musi czytać uczniom. Biolog musi zabierać swoich uczniów w teren i pokazywać im swoją wiedzę w terenie. Wtedy będzie tylko wiarygodny, jeżeli pokaże, że rozpoznaje gatunki drzew lub ptaków w naturze, a nie tylko na prezentacji. Co więcej, zarówno polonista, jak i biolog zyskają, jeżeli będą mylili wie, przyznawali do swoich błędów i je korygowali.

Tylko taki nauczyciel, który nie boi się swojej niewiedzy i taki, który jest wiarygodny w tym co robi podczas lekcji, jest w stanie zbudować dobre relacje z uczniami. Relacje, dzięki którym uczniowie nie tylko będą uczyć się, ale też interesować tym, o czym mowa jest podczas lekcji.

Lekcja Feynmana

            Richard P. Feynman, fizyk i laureat Nagrody Nobla, w swojej książce A co ciebie obchodzi, co myślą inni? opisuje sposób w jaki uczył go ojciec. Nie miał on specjalistycznej wiedzy, nie potrafił dokładnie opisywać procesów, ale opowiadał o tym, co widział takim językiem, żeby zaciekawić swojego syna. To, albo aż to wystarczyło, żeby zaszczepić w przyszłym nobliście pasję i ciekawość świata. Jak pisze Feynman, historyjki ojca mogły mieć braki w szczegółach, ale zasadniczo były poprawne. 

Zasadniczo poprawni

            Kiedy chcemy w dziecku zaszczepić pasję, nie musimy być „dobrzy w szczegółach”, wystarczy, że będziemy „zasadniczo poprawni”. Wystarczy, że zbudujemy z nim relację, dzięki której to on będzie chciał nas zaskakiwać swoją wiedzą i tym, czego sam się nauczył. Niech buduje swoją wiedzę samodzielnie, dla siebie, nie dla ocen. 

I dlatego właśnie wykształcenie nauczycieli nie jest tak ważne, jak mogłoby się wydawać. Najważniejsza jest wiarygodność nauczyciela w oczach ucznia. To ona jest fundamentem na którym nauczyciel może budować sukces edukacyjny ucznia. I na niej buduje się relację między nauczycielem a uczniami.

Zadzwoń i zapytaj o kursy.